Autorka

Cześć! Mam na imię Zuza i kocham pisać o książkach.
 
Mam dwadzieścia lat i mówienie o sobie zawsze przychodziło mi z dużym trudem, bo wciąż nie do końca potrafię rozszyfrować swojego charakteru i sprzeczności, z jakich się składam. Mieszkam niedaleko Łodzi, do której czuję ogromne przywiązanie. Jestem perfekcjonistką i szybko się zniechęcam. Zwykle mam mnóstwo pomysłów, ale mało zapału, żeby zacząć je wszystkie realizować. Nigdy nie nauczę się poprawnego stawiania przecinków. Nie lubię tłumów, lata i zmian. Kocham góry, zieloną herbatę i święty spokój. Jestem w stanie uśmiercić każdego kwiatka w rekordowym czasie. Podobno trudno jest mnie dobrze poznać. Ciężko jest mi poukładać swoje życie w całość i jestem pewna, że któregoś dnia naprawdę rzucę wszystko i wyjadę na zawsze w Bieszczady.


(…) Mój zespół objawów polega na tym, że pociąga mnie wszystko, co popsute, niedoskonałe, ułomne, pęknięte. Interesują mnie formy byle jakie, pomyłki w dziele stworzenia, ślepe zaułki. Wszystko, co odstaje od normy, co jest za małe albo za duże, wybujałe lub niepełne, monstrualne i odrażające. Nie interesują mnie wydarzenia powtarzalne, te, nad którymi z uwagą pochyla się statystyka, te, które wszyscy celebrują z zadowolonym, familiarnym uśmiechem na twarzach. Moja wrażliwość jest teratologiczna, monstrofilalna. Mam nieustanne i męczące przekonanie, że właśnie tutaj prawdziwy byt przebija się na powierzchnię i ujawnia swoją naturę. Nagłe, przypadkowe odsłonięcie. Wstydliwe “ups”, rąbek bielizny spod starannie uplisowanej spódnicy. Metalowy, ohydny szkielet wyłazi nagle spod aksamitnego obicia; erupcja sprężyny z pluszowego fotela, która bezwstydnie demaskuje iluzję wszelkiej miękkości. // Bieguni, Olga Tokarczuk
  
Książki są w moim życiu od zawsze. Może dlatego, że piętnaście lat temu dostałam w prezencie cały komplet Harry'ego Pottera. Może dlatego, że wychowałam się na wsi, na której nie ma nic oprócz biblioteki. W literaturze zawsze szukam prawdy i wzruszeń. Najbliższa jest mi literatura piękna i literatura faktu, chociaż nie ograniczam się jedynie do tych dwóch gatunków. Mam w sobie wielką potrzebę mówienia o książkach i dzielenia się emocjami, jakie wywołują we mnie konkretne tytuły. Właśnie dlatego powstała "Dziewczyna z biblioteki".


Mam nadzieję, że ze mną zostaniesz. ❤️