Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem...

grudnia 01, 2019

Czy na kimś jeszcze robi wrażenie slogan "najlepszy thriller tego roku"? Na mnie już od dawna nie. Wydawcy umieszczają tę frazę na okładce niemal każdej tego typu książki, która pojawia się na polskim rynku wydawniczym. Medialny szum wokół tego tytułu początkowo skutecznie mnie odstraszał, jednak w ostateczności i ja uległam poleceniom wielu blogerów. "Szeptacz" Alexa North'a w ostateczności okazał się... bardzo zaskakującą książką.


Tom Kennedy samotnie wychowuje kilkuletniego syna po śmierci żony. Postanawia odciąć się od przeszłości i przeprowadza się z małym Jake'm do Featherbank, nie wiedząc, że kilkanaście lat temu w miejscowości doszło do przerażających wydarzeń - serii morderstw dokonanych na kilkuletnich chłopcach. Sprawca, który zakradał się pod okna dzieci i szeptał tak cicho, by nie usłyszeli go dorośli, został skazany, jednak po dwunastu latach sytuacja zaczyna się powtarzać. Kim jest nowy "Szeptacz" i czy to on zagraża życiu Jake'a?

"Szeptacz" to debiutancka książka autora, jednak w niczym nie odstaje od powieści wydanych przez doświadczonych pisarzy. Alex North bardzo świadomie buduje napięcie w książce i właśnie to jest jej największą siłą. Czytanie "Szeptacza" momentami przeraża dużo bardziej niż lektura typowych horrorów. Grozy nie wywołują brutalne opisy morderstw (które pojawiają się sporadycznie), ale gęsta atmosfera, jaka utrzymuje się przez większą część książki. Upiorne, mrożące krew w żyłach rymowanki, wypowiadane przez kilkuletnią dziewczynkę, którą widzi tylko Jake, zdecydowanie sprawiają, że po plecach przechodzą ciarki. Myślę, po przeczytaniu "jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem" każdy podejdzie do swoich drzwi i upewni się, że są zamknięte, wiedząc, jak bardzo jest to irracjonalne.

To właśnie atmosfera i obecność intrygujących zjawisk paranormalnych sprawia, że od "Szeptacza" ciężko się oderwać. Autor umiejętnie przeplata wątek kryminalny z obyczajowym, który stanowi dobrą przeciwwagę dla przerażającej historii toczącej się równolegle. Obserwujemy ojca i syna, którzy nie do końca potrafią znaleźć wspólną nić porozumienia. Tom nie jest w stanie zrozumieć "dziwactw" swojego kilkuletniego syna i nie wie, w jaki sposób powinien się przy nim zachować. W międzyczasie Tom próbuje poukładać swoje życie uczuciowe po raz pierwszy od śmierci żony. Każdy z tych wątków ma w książce swoje miejsce i wszystkie doskonale się przeplatają.


"Szeptacz" mógłby stać się najlepszych thrillerem tego roku, gdyby nie fakt, że zagadka pod tytułem "kto zabił?" jest dość łatwa do rozszyfrowania. Podczas pewnej rozmowy między bohaterami padają słowa, które dla mnie były zbyt dużą wskazówką i myślę, że każdy bystry czytelnik poradzi sobie z odgadnięciem tożsamości prawdziwego mordercy. Jest to dla mnie o tyle zaskakujące, że nie jestem zbyt dobra w rozwiązywanie tego typu zagadek przed bohaterami powieści, a często nawet średniej jakości thriller potrafi wyprowadzić mnie w pole. Książka nieco straciła w moich oczach w chwili, kiedy moje przypuszczenia zaczęły się potwierdzać.

Wątek kryminalny jest w "Szeptaczu" bardzo przemyślany i w tej kwestii zdecydowanie nie mam autorowi nic do zarzucenia. W książce nie ma luk fabularnych czy też błędów logicznych.  Zdecydowanie jest to jedna z tych historii, które mogłyby się wydarzyć w rzeczywistości. Brakuje mi jednak elementu zaskoczenia, który trzymałby mnie w napięciu do końca. W "Szeptaczu" to klimat jest głównym czynnikiem, który sprawia, że ciężko tę książkę odłożyć, a nie wątek kryminalny sam w sobie.

Mimo tej jednej i wcale niemałej wady uważam, że "Szeptacz" to tytuł warty uwagi. Świetnie wykreowani bohaterowie, ukazanie problemów, z jakimi często muszą zmagać się rodzice i atmosfera pena grozy sprawiają, że książka jest naprawdę dobra. Jestem z tej lektury naprawdę zadowolona. Mam jednak nadzieję, że w kolejnej książce Alex North wymyśli bardziej skomplikowaną intrygę. 


tytuł oryginalny: The Whisper Man // język oryginalny: angielski // liczba stron: 480 
 wydawnictwo: Muza // tłumaczenie: Paweł Wolak // data wydania: 16 października 2019r.


Podobne posty

0 | komentarze