Kto by się spodziewał

października 15, 2019

Nowy post na Dziewczynie z biblioteki? Dawno tego nie grali. 😉 Od kilku miesięcy zastanawiam się w jakim kierunku zmierza ta cała moja książkowa działalność w internecie i ostatnio uświadomiłam sobie, że brakuje mi mojego bloga. Tego, który powstał, kiedy miałam szesnaście lat i którego czytanie teraz, z perspektywy czasu wywołuje ciary żenady. I doszłam do wniosku, że gdybym trochę to miejsce odświeżyła, to może powrót tutaj jest całkiem sensownym rozwiązaniem.


Kiedy rok temu nacisnęłam przycisk "wyłącz bloga" nie sądziłam, że wrócę tutaj tak szybko. Mówią, że to już podobno nie jest dobry czas na pisanie i ciężko się z tym nie zgodzić - już od dawna ludzie powoli, ale systematycznie uciekają w stronę booktube'a. Ja lubię robić na przekór i nie widzę siebie przed kamerą. Być może jestem zbyt niepewna siebie, bo nawet nagrywanie instastory od czasu do czasu jest dla mnie wciąż czymś nieco krępującym. Rok temu postanowiłam zrezygnować z pisania tutaj, bo chciałam skupić się jedynie na prowadzeniu bookstagrama; nie rozdrabniać się na wiele miejsc w internecie, którym potem nie będę w stanie poświęcić odpowiedniej uwagi i czasu. I choć pod względem cyferek i statystyk była to całkiem słuszna decyzja, to brakuje mi mojego miejsca w sieci. Takiego, które nie obcina mi zasięgów. Takiego, w którym nie obowiązuje limit znaków. Takiego, w którym wszystko zostaje na stałe, nie znika po upływie doby. I tym sposobem znowu pojawiłam się tutaj.

Przez miesiąc próbowałam doprowadzić tę stronę do porządku i jeśli czytaliście Dziewczynę z biblioteki wcześniej, to zapewne widzicie jak wiele się tutaj zmieniło. Przede wszystkim zrezygnowałam z końcówki "blogspot.com" na rzecz własnej domeny, podczas której zakładania odkryłam, że znam nieskończoną ilość przekleństw. 😉 Zmienił się także wygląd, choć jakaś część mnie wciąż nie jest do niego do końca przekonana i bardzo możliwe, że będę jeszcze szukać czegoś nowego. Przede wszystkim zmieniłam się ja, moje podejście do literatury, mój gust i książki, które czytam. 

O czym będę pisać? To się akurat nie zmieni - o książkach oczywiście. Głównie o literaturze pięknej i literaturze faktu, bo takich książek czytam najwiecej, ale nie zamykam się na inne gatunki. W 2019 roku przekonałam się wreszcie na dobre do polskiej literatury, zaczęłam czytać kryminały, a nawet komiksy. To wszystko tutaj będzie. Ogromnie się cieszę, że to miejsce wreszcie powstało i mam nadzieję, że nie zabraknie mi czasu i motywacji, żeby być tutaj regularnie.

Do usłyszenia!


Podobne posty

0 | komentarze